czwartek, 26 października 2017

Halloween, grzywka i plany na Opener!

                                          Wpisując się w klimaty nadchodzącego Halloween..

Dziękuję za ten piękny naszyjnik od przyjaciółki!
I tak będę nosić go całym rokiem^^


A teraz coś z mega potencjałem i moim zdaniem dużym talentem.
Link do Instagrama Klik



Dokładnie dziś dowiedziałam się, że Bruno Mars wystąpi 7 lipca 2018 podczas OPENER Festival. 
Już nie mogę się doczekać! Będę cierpliwie odliczać dni. Dla mnie to taki mały cud że rok po koncercie z okazji trasy koncertowej znowu będę mogła usłyszeć te piosenki na żywo! Klik


Urodzinowy prezent był dla mnie wielką niespodzianką bo na prawdę się nie spodziewałam. Razem z przyjaciółką od której dostałam prezent postanowiłyśmy w połowie sierpnia obciąć sobie grzywki (dobrze, że chociaż ona  wyglądała dobrze od razu). Ja musiałam poczekać miesiąc aż trochę odrośnie i teraz jest znośna. Produkty z Douglasa rzetelnie testuję i jestem podjarana. W zestawie była pianka pod prysznic, balsam do ciała i krem do rąk. Z tym ostatnim się nie rozstaje, zawsze mam go przy sobie. Oprócz genialnych właściwości sam zapach uwodzi, pierniki, pierniki wszędzie! W końcu święta coraz bliżej a ten zapach mi się z nimi kojarzy.



*Każdy komentarz motywuje nas do dalszej pracy.
*Podoba Ci się nasz blog? Dodaj do obserwowanych i podaj w komentarzu swój, jeśli nam się spodoba to także dodamy do obserwowanych.
* Jeśli post Ci się spodobał podziel się nim z innymi!
*Jeśli Cię do czegoś zainspirowałyśmy to zrób zdjęcie i otaguj: #anvicta. Będzie nam bardzo miło!

social media:
Rose^^

środa, 12 lipca 2017

Gąbeczki do makijażu Avon


Bardzo wygodną formą jest nakładanie podkładu za pomocą gąbeczki. Gdy odkryłam ten produkt to na długi czas odstawiłam pędzle. Podkład wklepany czy paluszkami czy gąbeczką łatwiej stapia się  ze skórą i nie tworzy efektu maski. Jednak pochłania nam część podkładu. Avon oferowało dwie wielkości. Obydwie są tylko w jednej gamie kolorystycznej.




Jak dla mnie duża to rewelacja. Posiadam ją ponad rok i domyła się za każdym razem bez problemu. Czas ją wymienić, ponieważ od moich paznokci podczas mycia  robią się pęknięcia. Czekam na promocję w katalogu. Obecnie jest tylko w ofercie internetowej Klik. nabyłam ją za 50% standardowej ceny więc warto poczekać :D

Co do tego maleństwa, które kosztowało mnie ponad 10zł, nie ta struktura, jak dla mnie nieporęczna i mega wchłaniająca korektor. Poszukam innej małej mini gąbki. Ta z Avon po paru myciach po prostu się rozpadła. Aktualnie nie znajduje się ona w ofercie Avon. Może po opiniach klientów sami doszli do wniosku, że lepiej wycofać ten produkt.

Czekam na ulepszoną wersje^^
Różową polecam serdecznie.
Ktoś miał je w łapkach?

*Każdy komentarz motywuje nas do dalszej pracy.
*Podoba Ci się nasz blog? Dodaj do obserwowanych i podaj w komentarzu swój, jeśli nam się spodoba to także dodamy do obserwowanych.
* Jeśli post Ci się spodobał podziel się nim z innymi!
*Jeśli Cię do czegoś zainspirowałyśmy to zrób zdjęcie i otaguj: #anvicta. Będzie nam bardzo miło!

social media:
Rose^^

środa, 5 lipca 2017

Wycieczka do Krakowa czyli Koncert Bruno Marsa!


Pół roku przed wyjazdem dowiedziałam się o koncercie mojego ulubionego artysty w Tauron Arenie w Krakowie. Radość była ogromna jednak dużo wydarzeń spowodowało że dopiero dwa tygodnie przed kupiłam bilety. Gdyby nie to że nadal utrzymuję znajomość z osobami poznanymi podczas pracy wakacyjnej to nigdzie bym nie pojechała. Wyjazd z Płocka, dwoma pociągami i po ok 5 h byłam na Dworcu Głównym.







Dwójka robaczków mnie stamtąd odebrała :D
Zafundowali mi małe zwiedzanie i wspaniałe wspólnie spędzone chwile.
Spałam w akademiku u Agnieszki, oczywiście ciężko było zasnąć bo długo się nie widziałyśmy.
Zaczęłam moją przygodę w piątek a pociąg powrotny miałam w niedzielę.






W sobotę rano szybkie śniadanie i biegiem aby zdążyć wszystko ogarnąć. Dla mnie najtrudniejszy był przejazd przez Kraków, nie znając ulic i nazw przystanków (obłęd).
Swoją światową trasę koncertową w 2017 roku pod nazwą 24k Magic Tour rozpoczął  Bruno Mars!
Jaka była i nadal jest moja radość że Polska znalazła się na tej trasie.



Otwarcie bram miało miejsce o godzinie 18 i przez przypadek jadąc miejskim oraz tramwajem udało się dotrzeć tam chwilę przed ogromnym tłumem, który przed budynkiem stał długo w kolejkach. Nawet przed bramką stałam krótko i od razu zajęłam swoje miejsce w wyznaczonym sektorze A11. Epicki występ zaczął się dopiero o 21 ale warto było czekać.

Poniżej krótka relacja. To były dwie najpiękniejsze godziny mojego życia. Więc marzeń nie posiadam! Tego co się tam działo nie opiszą żadne słowa. Akcje koncertowe zapadły w pamięci nie tylko fanom w Polsce. Hooligans spisali się świetnie. Widać było że Bruno był pozytywnie zaskoczony :D On i my daliśmy z siebie wszystko i dzięki temu nigdy tego nie zapomnę.


Ktoś może też tam był? Lubicie jeździć na koncerty? 

*Każdy komentarz motywuje nas do dalszej pracy.
*Podoba Ci się nasz blog? Dodaj do obserwowanych i podaj w komentarzu swój, jeśli nam się spodoba to także dodamy do obserwowanych.
* Jeśli post Ci się spodobał podziel się nim z innymi!
*Jeśli Cię do czegoś zainspirowałyśmy to zrób zdjęcie i otaguj: #anvicta. Będzie nam bardzo miło!

social media:

Rose^^

piątek, 9 września 2016

Praca wakacyjna! Czy warto? I co dokładnie tam robiłam?



Witam, witam. W końcu mogę wam coś napisać. Pozbawiona laptopa przez całe wakacje tęskniłam i gromadziłam fotografie na kolejne posty. No i w końcu się udało. No ale może od początku!
Wywiało mnie prawie pod niemiecką granicę, niedaleko Międzyzdrojów czyli do Międzywodzia. Jest to bardzo mała miejscowość położona przy samej plaży. Do morza od mojej lokalizacji było 300 metrów. Pracowałam w kawiarni, która była jednocześnie małym barem czyli były tam transmitowane wszelkiego rodzaju mecze (głównie piłka nożna). Praca początkowo miała wynosić 8 godzin ale jak dobrze się domyślacie - trwała czasami dużo dłużej. Piekłam tam gofry oraz serwowałam kawę i desery. Kawiarnia oferowała również lody na gałki, drinki i lane piwo.
Mieszkałam w pokoju za ścianą kawiarni, obok znajdował się również pawilon handlowy. Właśnie dwie zatrudnione osoby w tym pawilonie mieszkały ze mną. Ostatecznie poznałam czwórkę wspaniałych ludzi. Dziękuję każdemu z nich. To właśnie dzięki nim nie spakowałam wcześniej walizek i mogę zaliczyć te wakacje za bardzo udane.





Na pierwszej fotografii znajduję się Agnieszka czyli zwariowana i pozytywnie zakręcona i już za parę dni studentka. Przyjechała tam z chłopkiem i razem pomagaliśmy sobie ile się dało. Po lewej Pani Alicja, czyli przecudowna kobieta. Chciałabym, żeby każdy po 50 roku życia miał takie podejście do życia.







Skoro znajdowałam się nad naszym polskim morzem to w każdej wolnej chwili chciałam wyjść na plażę. Skończyło się tak, że opalałam się może łącznie trzy razy. Ale nie po to tam pojechałam. W pierwszym miesiącu na parę dni dołączyła do nas Martyna. Starałyśmy się razem korzystać z tego miejsca ile się dało. Cieszę się, że pomagała mi w kawiarni. Razem nam wszystkim było dużo raźniej.










No i po raz pierwszy wplotłyśmy sobie kolorowe włosy. Robiłyśmy mieniące się tatuaże, które tam były bardzo dobrze dostępne. Spacerowałyśmy i we czwórkę spędzaliśmy czas po pracy. Czyli w nocy. Wysłałam też mnóstwo pocztówek do bliskich i zrobiłam sobie małą wycieczkę nad zalew.








No i przyszedł czas gdy Martyna nas opuściła. Szkoda, nadal tęsknimy. Zapraszaliśmy ją wielokrotnie ale nie udało się jej dotrzeć. Ale to nic, zostawiliśmy jej małą niespodziankę. Niech żałuję bo mieliśmy okazję skorzystać z jacuzzi a jej nie było. Razem z Agnieszką robiłyśmy sobie tatuaże z henny. Niestety u mnie trzymały się max tydzień bo codziennie bardzo dużo zmywałam w pracy. Jednym z genialnych zadań było ogarniecie gofrownicy. Oprócz tego że była dość często myta to trzeba było pozbyć się przypieczonego tłuszczu. Janusz i Agnieszka bardzo mi w tym pomogli.
Codziennie starałam się pić dużo wody a w ostatnim miesiącu piłam też wapń.


















Pierwszy września dla wielu młody ludzi oznacza szkołę. Dla mnie ten termin oznaczał powrót do domu. A na stacji PKP w Toruniu czekała na mnie Ola!! Dwa miesiące się nie widziałyśmy. Miałam z nią kontakt ale ona też trochę pracowała więc w innych godzinach każda miała chwile wolną. Nie uwierzycie jak ona się zmieniła! Minęłyśmy się na stacji co najmniej raz bo nie mogłyśmy się znaleźć. Dziękuję za te parę godzin razem i udane małe zakupy.




Dziękuję wszystkim za wakacje 2016. Nie wrócę tam do pracy bo nie odpowiadało mi wiele rzeczy. Warto było jednak, ponieważ zobaczyłam jak takie miejsce działa od kuchni i nabrałam nowych doświadczeń. Jak wam minęły wakacje? Wszystkiego dobrego na nowy rok szkolny! ;D

*Każdy komentarz motywuje nas do dalszej pracy.
*Podoba Ci się nasz blog? Dodaj do obserwowanych i podaj w komentarzu swój, jeśli nam się spodoba to także dodamy do obserwowanych.
* Jeśli post Ci się spodobał podziel się nim z innymi!
*Jeśli Cię do czegoś zainspirowałyśmy to zrób zdjęcie i otaguj: #anvicta. Będzie nam bardzo miło!

social media:

Rose^^


poniedziałek, 22 lutego 2016

Ciekawe rzeczy w katalogu numer 4.

Już 3 marca zamawiać będziemy mogli z katalogu nr 4/2016. Bardzo odważny make up modelki na okładce reklamuje nowe paletki oraz tusz. Co do tuszu to rewelacji nie ma, chyba, że ja nie potrafię się nim posługiwać. Każdy potrzebuje innego efektu ale zamiast zagęszczać to skleił mi rzęsy. Jeszcze trochę go po testuje i dam wam znać ;)



 Coś dla wielbicielek kultowego zapachu Pur Blanca. Duża promocja na wszystkie cztery zapachy. Koszt 21.49zł przy zakupie dwóch dowolnych z tej i kolejnej strony. 


 Bardzo ciekawi mnie cała seria extra lasting, Warto zwrócić uwagę na podkład, jest tutaj w atrakcyjnej cenie. Kupiłam najjaśniejszy odcień, zobaczymy co z tego będzie.



Warto zwrócić uwagę na bonusy, jeśłi wydamy ok 30zł na zakupy, możemy mieć którąś z tych rzeczy w dużo niższych cenach. Bardzo ciekawi mnie balsam do ust, nigdy nie miałam żadnego w takiej formie. No i bardzo poważny słodki zapach Luck. Wolę edycję LA VIE z truskawką.



Dwie nowe paletki cieni do powiek. Pastelowe kolory według Avon idealne na wiosnę. Ładny make up ale na pewno nie na co dzień. Chociaż efekt jest świeży i oryginalny. 



Seria extra lasting oraz 3D w promocji. Szminkę 3D opisywałam w poprzednim poście Klik. Odbiór artykułu był ogromny, bardzo dziękuję ;) O tej pierwszej serii opowiem coś więcej gdy bliżej przyjrzę się podkładowi.



Na to ofertę koniecznie trzeba zwrócić uwagę. Ja polecam konturówki do brwi, szkoda, że jest tak mało odcieni do wyboru. Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni. Ale za to asortyment przeznaczony do oczu jest spory. 



Avon ku mojemu zaskoczeniu wprowadza coraz więcej dobrych pędzli do swojego sklepu. Gąbeczka już nie długo będzie moja bo w takiej cenie już prędko nie będzie ;) Ale warto też zwrócić uwagę na pędzel do konturowania który jest nowością. 



Zbliża się wiosna więc kultowe lekkie mgiełki do torebki są w super cenach. Gama zapachowa co jakiś czas się powiększa więc chyba producenci są w stanie trafić prawie w każdy gust. 



Pod koniec wyprzedaże, czyli dobre produkty na prawdę w niskich cenach. Ja się chyba skuszę na balsam pod prysznic, zawsze chciałam wypróbować czy to na prawdę działa. 



 Zbieram wiele zamówień na zapachy na ostatniej stronie, najbardziej popularna jest pomarańczowa wersja. Zapachy te są bardzo lekkie i świeże. Jeśli ktoś je lubi to są akurat w niższych cenach. Szkoda, że zabrakło fioletowej wersji, jest na prawdę ładna. 


Jakie produkty przypadły wam do gustu? Może już jakieś testowałyście? Na co macie ochotę w tym katalogu?
*Każdy komentarz motywuje nas do dalszej pracy.
*Podoba Ci się nasz blog? Dodaj do obserwowanych i podaj w komentarzu swój, jeśli nam się spodoba to także dodamy do obserwowanych.
* Jeśli post Ci się spodobał podziel się nim z innymi!
*Jeśli Cię do czegoś zainspirowałyśmy to zrób zdjęcie i otaguj: #anvicta. Będzie nam bardzo miło!

social media:

Rose^^